Tylko dzięki Flynatic.com możecie przeczytać polską wersję tego jakże bogatego w epitety tekstu.
Drogie linie lotnicze Continental,
Jestem zniesmaczony. Piszę tę notkę o nędznym doświadczeniu, siedząc na miejscu 29E na pokładzie samolotu Waszych linii. Jak wiecie, to miejsce jest bezpośrednio usytuowane przy ubikacji. Tak blisko, że mogę sięgnąć moją lewą ręką i dotknąć jej drzwi.
Wszystkie moje zmysły zostają poddane symultanicznej torturze. Trudno jest powiedzieć, jaki jest najgorszy problem siedzenia na miejscu 29E.
Czy to jest fetor wydobywający się z płynów sanitarnych, owiewający moje ciało za każdym razem, kiedy drzwi się otwierają? To jest gorsze od ciągłego spuszczania wody. A może tyłki pasażerów pasujących do mojej przestrzeni osobistej, jak pornograficzna układanka?
Skonstruowałem osłonę przed fetorem umieszczając jeden koniec koca w luku bagażu podręcznego, co blokuje części zapachu i oferuje niewiele prywatności. Fetor "tyłków na moim ciele" wzrósł, bo pasażerom, nie widzącym już mojego złowieszczego spojrzenia wydaje się, że mogą się oprzeć o tę "ścianę z koca". Następny tyłek, który dotknie mojego ramienia będzie ostatnim!
Wstawianie fotela w tym miejscu było bardzo złym pomysłem. Właśnie usłyszałem jęczącego mężczyznę! Do bani!
Co gorsza, zapłaciłem ponad 400 USD za przyjemność siedzenia w takim miejscu.
Wyobrażam sobie salę konferencyjną, pełną kierowników dających propozycje młodemu obiecującemu inżynierowi, by wymyślił jak wcisnąć dodatkowy rząd siedzeń do samolotu, umieszczając je obok ubikacji.
Chciałbym spuścić jego głowę w toalecie, której jestem blisko na tyle, że mogę ją dotknąć i poczuć z mojego siedzenia.
Czy wasza firma zwraca pieniądze? Chciałbym zacząć od początku, miejsce 29E byłoby najgorszym miejscem tylko wtedy, gdyby było ulokowane w łazience. Zastanawiam się, czy moje ubrania wytrzymają odór z ubikacji, ale co z moimi włosami? Czuje się jakbym kąpał się w misce z tym niebieskim płynem i nie ma w okolicy człowieka w małej łódce, by mnie uratował.
Wypełnia mnie głębokie uczucie nienawiści do projektanta tej maszyny i ogólne obrzydzenie, które może trwać godzinami.
W końcu lądujemy i jak tylko będę w stanie zedrzeć z siebie śmierdzącą zasłonę, ale blizny pozostaną.
Sugeruję, żeby Państwo natychmiast usunęli takie siedzenia ze wszystkich samolotów. Po prostu usuńcie je i zostawcie ćmiącą, pustą, brązową dziurę jako miejsce na duży nieabsorbujący zapach bagaż, ale nie jakikolwiek inny ładunek.
Tutaj znajduje się oryginał skargi w języku angielskim.