Dwudziestoletni były pracownik easyJet, chcący zachować anonimowość, powiedział: "Kazano mi wpinać się do kosza, żebym wyciągnął z niego wyrzucone, przeterminowane jedzenie. Powiedziano mi, że nie było wystarczającej ilości jedzenia w magazynie oraz, że firma chce uniknąć skarg ze strony klientów."
Wielu byłych pracowników easyJet mówi, że nigdy nie skorzysta z usług tych linii lotniczych.
Wszczęto śledztwo w sprawie przeterminowanej żywności. Rzecznik prasowy firmy Fernley Aviation, która jest odpowiedzialna za dostarczanie jedzenia dla easyJet, powiedział: "Ani pasażerowie ani załoga nie skarżyli się na przeterminowane produkty. Bezpieczeństwo i pewność to nasze priorytety."
Rzecznik easyJet dodał: "Od naszych dostawców oczekujemy najwyższej jakości usług i już wszczęliśmy śledztwo w sprawie oskarżeń."
---
opracowano na podstawie Daily Mirror